sobota, 21 lutego 2015

La nueva historia - All You Need Is Love

-Czemu za mną pobiegłeś? - wyrwałam się z uścisku
-To nie jest tak jak myślisz - odwróciłam się i zaczęłam iść w zupełnie mi obcym kierunku. Byle dalej od niego!

Kolejna pojedyncza łza spłynęła po moim policzku.Dotknęłam dłonią szyby a potem szybko ją zdjęłam.

-Puszczaj mnie!- zaczęłam się wiercić i krzyczeć jednocześnie śmiejąc się
-Nigdy! - niósł mnie w nieznajome miejsce.- Jesteśmy na miejscu - w końcu mogłam zobaczyć gdzie jestem. Wokół mnie łąka a na środku wielki balon.
-Będziemy nim lecieć?! - wykrzyczałam radośnie
-To jest tylko jedna niespodzianka, zobacz co jest w środku...

Poszłam do łazienki się odświeżyć.Po dokładnym umyciu całego ciała zeszłam do kuchni.Oparłam się o blat.

-Co dama sobie życzy na śniadanie?- zapytał zakładając stary fartuch Olgi
-A więc naleśniki z bitą śmietaną - uśmiechnęłam się radośnie. Czego on nie zrobi?
Będą gotowe za pół godziny, a teraz...- wyjął zza pleców paczkę mąki i wysypał na mnie
-Co ty robisz? Jestem teraz cała biała! - wykrzyczałam i złapałam za drugą paczkę. Teraz byliśmy kwita.

Zrobiłam sobie kanapkę z dżemem i postanowiłam wyjść gdzieś na miasto.Ponad dwa tygodnie nigdzie nie wychodziłam. Należał mi się chociaż krótki spacer.Postanowiłam wybrać się do pobliskiej lodziarni.Taak super rozwiązanie. Lody na smutki. No ale co miałam robić? Przecież nikt nie chciał ze mną nigdzie iść, spotkać się, pogadać. A no tak, przez dwa tygodnie miałam wyłączony telefon i nie otwierałam nikomu drzwi...

-Może chodźmy na lody? - uśmiechnął się szeroko, a ja tylko przytaknęłam.Ciepły letni dzień, jak ja uwielbiam wakacje! 
-Proszę! - podał mi moją przekąskę i poszliśmy do parku.

Postanowiłam  naprawić kontakt z Francescą.Gdy tylko wrócę do domu włączę telefon i zadzwonię do niej. Tęsknię za naszymi wypadami, pogaduchami.Czemu musiałyśmy pokłócić się w takim momencie?

[...]odwróciłam się i zaczęłam iść w zupełnie mi obcym kierunku.Byle dalej od niego! Nagle podbiegła do mnie Fran.
-Viola co jest?Musimy pogadać - zaczęła mnie ciagnąć w stronę pobliskiej ławki.On tam cały czas stał.
-Francesca nie mam czasu ani ochoty muszę iść- wyrwałam się i przyspieszyłam kroku.
-Violetta zachowujesz się jak egoistka! Mam do ciebie ważną sprawę, a ty mnie olewasz?Ja podziękuję za taką przyjaźń! - zaczęła iść w przeciwnym do mnie kierunku.

Muszę wszystko naprawić..


=================================
No heeej! xd
Taka nowa historia.Czemu nowa? Bo tamta jest z okresu gdy dopiero zaczynałam pisać bloga. Apropo mówiłam że to mój pierwszy blog? Nowy design to nowa histora c'nie? xD
No okej to ja już kończę :P
Papa :**
V.V  

2 komentarze:

  1. Super opowiadanie, bardzo lubię twojego bloga i serdecznie zapraszam do mnie violettaxopowiadanie.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne opowiadanie ! <3
    zapraszam cię także na mojego bloga http://amorleonetta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń