środa, 6 listopada 2013

Rozdział 15

Długo wyczekiwany się pojawił !!!!!
Tak Verdas wróciła i zaczyna znowu pisać nowe rozdziały.Chciałam Wam najserdeczniej podziękować za te 9066 bodajże wyświetleń.Dziękuję tym co komentują a nawet tym co nie komentują ale czekają na rozdziały i je z uśmiechem na twarzy czytają :).Z okazji 10 000 wyświetleń dodam opis pierwszego magazynu Violetta i niedługo postaram się zrobić prezentację bloga i wrzucę na YT.Wszystkie te rzeczy możecie niedługo zobaczyć na kanale SuperEmotka
OK za bardzo sie rozpisałam miłego czytania !!!! :)


León
Obudziłem się na kanapie w domu Maxiego ( na Hawajach ).Dopiero co pobrałem się z Violką i już się z nią kłócę.Muszę ją przeprosić i to natychmiast.Tylko zjem coś , ubiorę się , pójdę do kwiaciarni i zaproszę ją do parku.W tym chyba będą mi musiały pomóc dziewczyny.

-Halo?-Yess za szóstym razem Franczeska odebrała - Halo co chcesz León?
-O hej Fran mam prośbę mogłabyś przyprowadzić Violę dziś po 12.30 do pobliskiego parku?Tylko csiiiii-na szczęście Fran się zgodziła.Mam nadzieję że plan wypali.Zadzwoniłem po Larę.Tak po Larę ona zna się na kwiatach.Violka najbardziej lubi petunie.Ja nawet nie wiem jak one wyglądają a co dopiero kupić?.

Violetta
-Fran ale ja nie chce iść do parku!-krzyknęłam. Franczeska jest bardzo uparta.Nosz dobra pójdę
-Ok idziemy-Fran puściła mnie.
-A właściwie to po co mnie wyciągasz?-spytałam gdy już byłyśmy w parku

Fran
-Violu tak poprostu-nagle zobaczyłam Leóna-Emm Violu usiądź na tą ławkę ja pójdę po koktajle
-Em Fran na tej ławce LEŻY MENEL!!-krzyknęła Violka 



 -Oj no to siadaj na następnej!-krzyknęłam i posadziłam ją na ławce obok po czym ukryłam się za drzewem i patrzyłam na całą tą sytuację

León
-Dobra idę idę idę.Mój Boshe ona tam siedzi co ona tam robi??!! 
-León "zaprosiłeś" tu przecież Violettę-powiedział mi Maxi , chyba jemu nie podoba się moje zachowanie
-A no taak
-Dobra to leć do niej - Maxi mnie popchnął w stronę ławki na której siedziała Violetta
-Hej-powiedziałem i usiadłem na ławce , koło Violi.
-Co tu robisz León wszystko sobie wyjaśniliśmy-prychneła
-Violu chciałem cię przeprosić za swoje głupie zachowanie.Po prostu zdenerwowałem się kiedy się dowiedziałem że ten palant chciał cię pocałować.Violu przepraszam...Wiem że mi nie wybaczysz ale..-i w tym momencie Viola pocałowała mnie.
-Wybaczam , tęskniłam-Violettcie poszła łza z oczu.Reszte wieczoru spędziliśmy w kinie.Poszliśmy na jakąś telenowele.Fotele były wygodne , popcorn smaczny dwoma słowami mówiąc-smacznie się spało.

Violetta

 Drogi Pamiętniku!
Ja i León pogodziliśmy się.Tęskniłam za nim i obiecałam sobie że nic przed nim już nigdy nie ukryję...

-------------------------------------
I jak? Może mniej ciekawy ale wena dopiero przychodzi :)
I piszcie w komentarzach czy chcielibyście wykreślankę.Dobra to na tyle paaaaaa
Pozdroo :**...
V.Verdas    







  

1 komentarz:

  1. fajny nawet bardzo wejdziesz na mojego bloga ? : http://historieleonetty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń