poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 8 /Część 1/

Violetta
Obudziłam się nie w swoim domu i nie w swoim łóżku.Wiedziałam co się stało wczoraj.Koło mnie leżał León
-Witaj królewno-powiedział
-Czeeść-odpowiedziałam uśmiechając się
-Jak się czujesz-spytał
-Dobrze.Ojeju pewnie twoi rodzice już są-zaczęłam się martwić.
-No pewnie są już w domu Violu pamiętasz jak niedawno u mnie nocowałaś?Zostawiłaś kilka rzeczy.I teraz możesz się w je ubrać-Powiedział León wskazując na ciemnofioletową torbę.Od razu znalazłam coś co mi pasowało


León
Dobrze że Viola nie wróciła do domu na noc.Takto by była awantura.Apropo mamy dziś 18 lat muszę zorganizować przyjęcie niespodziankę dla Violi.W naszym nowy domu odbędzie się przyjęcie
Muszę tylko poprosić Fran i Cami żeby zajęły Viole.O wiem !
-Violu może kupisz sobię jakąś sukienkę na 18 urodziny?Odemnie?
-No dobra tylko zadzwonie do Fran i Camili.
-Nie ja zadzwonię ty się uszykuj-zadzwoniłem do Fran i powiedziałem żę chce żeby Viola trzymała się daleko od domu.Fran się zgodziła.Za pół godziny miały iść "na zakupy".W tym czasie ja pojechałem do naszego nowego domu i zadzwoniłem po Maxiego i Andresa żeby mi pomogli.

Violetta
Szłam z dziewczynami na zakupy.Dziwnie się zachowywały ale nie będę wnikać , może mają powody.Nagle zauważyłam piękną sukienkę na wystawie i kosztowała niecałe 40.00 $.
Bardzo mi się spodobała i zostało mi jeszcze 60.00 $ więc mogłam sobie kupić dodatki,lakier do paznokci i nowe buty.Ten dzień miał być moim najszczęśliwszym dniem w całym moim życiu o 17.00 kończę 18 lat.Cami poszła do łazienki w centrum a my musiałyśmy na nią czekać dlatego zaczęłyśmy śpiewać "Junto a Ti"


Za chwilę przyszłą do nas Camila i zaczęła z nami śpiewać.Po całej aferze usiadłyśmy na ławkę i zaczęłyśmy się głośno śmiać.Ja chciałam iść już do domu ale dziewczyny mnie powstrzymały mówiąc że chcą jeszcze pochodzić po sklepach.Nagle zauważyliśmy Ludmiłę.
-Hej Dziewczyny słyszałam że Viola kończy dziś 18 lat.Hah.Pewnie nie będziesz miała tak jak ja miesiąc temu.Dostałam samochód i masę prezentów.-Zaczęła się chwalić Ludmiła
-Ludmiła ogarnij się.Noi co że masz bogatych rodziców markowe ciuchy i drogie rzeczy.Nie masz tego co jest najważniejsze-przyjaciół którzy mogliby cię wspierać w trudnych chwilach-zaczęłam i sobie poszłam a dziewczyny pobiegły za mną.

*Godź 16:50*
León mi właśnie napisał żebym przyszła do naszgo nowego domu z dziwczynami i przysłał nam takie zdięcie.

Powiedziałam dziewczynom żebyśmy tam poszły.
Gdy weszłam do tego domu doznałam szoku.Przyjęcie niespodzianka dla mnie?Wszyscy krzykneli "Wszystkiego Najlepszego Violu"Rozpłakałam się.Nagle podszedł do mnie Leóni wręczył mi róże.
-León dziękuję-powiedziałam i przytuliłam go-ale ja dla ciebie też coś mam choć przed dom.Dałam Leónowi kluczyki i powiedziałam to dla ciebie A on spytał od czego to.Ja wskazałam ręką na nowego Hyunday'a.Podziękował mi i powiedział żebyśmy się przejechali gdzieś.Zgodziłam się.
Pojechaliśmy nad to jezioro.Chwilę posiedzieliśmy gdy León uklęknął na jedno kolano wyciągnął czerwone małe pudełeczko otworzył je i spytał
-Violetto Castillo czy sprawisz mi taki zaszczyt i zostaniesz moją żoną?
-León..
______________________________________________
Jak myślicie zgodzi się Viola czy nie?Tego dowiecie się w następnym rozdziale który ukaże się dziś lub jutro :) :*














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz